Przedstawiam Gienia - małą ofiarę ludzkiego zaniedbania.
- imię świnki - Gienio (Eugeniusz)
- wiek świnki - wiek wątpliwy - wet mówi, że ok 4 lat, drugi, że ok. 2 lat (myślę, że jednak ok roku)
- płeć świnki - samczyk
- adopcyjny numerek 1678
- miejscowość, w której przebywa zwierzę,oraz u kogo. Warszawa martu.ha
- historię zwierzęcia, przebyte choroby - świnka została oddana przez właściciela w bardzo złym stanie. Niedożywiona, z niedoborowym zanikiem mięśni oraz niedowładem kończyn, łuszczycą skóry, czarnymi zębami, skrajnie wycieńczona, wyłysiała.
- informacje dot. diety - na razie siano, CC, dokarmianie Herbi care i innymi ratunkowymi
- stan adopcji - do adopcji po wyleczeniu
- kontakt do osoby, u której przebywa zwierzę PW, adopcje@forum.swinkimorskie.eu
- informację o tym, kto wydał zgodę na założenie wątku. - Pucka mi kazała :p
Gienio jest malutki i bardzo biedny. Ale duch w nim wielki i nadzieja na wyzdrowienie. Nie może chodzić - ale próbuje. Nie ma siły wstać, ale podnosi głowę. Reaguje popiskiwaniem na mój głos, przytula się i nadstawia brzuszek do masowania. Robi bobki raczej mysich gabarytów ale teraz (po kilku dniach intensywnego leczenia i dokarmiania) są właściwej konsystencji.
Mały ma zaleconą całą torbę leków doustnych, w zastrzykach podskórnych i domięśniowych oraz lecznicze kąpiele. Jest też rehabilitowany laserami, magnetoterapią i ćwiczeniami - aby zaczął chodzić. Potrzebuje wielu kciuków i wsparcia, bo jak powiedziała Pani Doktor - może to się różnie skończyć. Jego stan ewidentnie jest ciężki, ale ma wolę życia, zrobimy więc wszystko, by przywrócić mu sprawność i normalne życie.
Dla mnie wygląda, jakby był karmiony obierkami z ziemniaków i suchym chlebem. Podobno nie był wogóle wyjmowany z klatki. Myślę, że jeszcze tydzień, a może kilka dni i byłoby po śwince. Bardzo przykre, że nie chcemy brać odpowiedzialności za własne zwierzaki.
Prosimy też o wsparcie - leczenie kosztuje, rehabilitacja też. Dostaliśmy od pani rehabilitantki rabat, jednak zapłacić trzeba, a zabiegi są mu niezbędne.