Gienio - małe nieszczęście [Warszawa] [*]

Pamięci tych, które odeszły...

Moderator: pastuszek

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
martu.ha
Posty: 1642
Rejestracja: 31 lip 2013, 14:32
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Gienio - małe nieszczęście [Warszawa] [*]

Post autor: martu.ha »

Uwaga! Wątek zakładam dla porządku, świnka jest w trakcie leczenia i adopcja będzie możliwa dopiero po wyleczeniu, o czym będę informować w wątku.

Przedstawiam Gienia - małą ofiarę ludzkiego zaniedbania.


- imię świnki - Gienio (Eugeniusz)
- wiek świnki - wiek wątpliwy - wet mówi, że ok 4 lat, drugi, że ok. 2 lat (myślę, że jednak ok roku)
- płeć świnki - samczyk
- adopcyjny numerek 1678
- miejscowość, w której przebywa zwierzę,oraz u kogo. Warszawa martu.ha
- historię zwierzęcia, przebyte choroby - świnka została oddana przez właściciela w bardzo złym stanie. Niedożywiona, z niedoborowym zanikiem mięśni oraz niedowładem kończyn, łuszczycą skóry, czarnymi zębami, skrajnie wycieńczona, wyłysiała.
- informacje dot. diety - na razie siano, CC, dokarmianie Herbi care i innymi ratunkowymi
- stan adopcji - do adopcji po wyleczeniu
- kontakt do osoby, u której przebywa zwierzę PW, adopcje@forum.swinkimorskie.eu
- informację o tym, kto wydał zgodę na założenie wątku. - Pucka mi kazała :p
Obrazek

Gienio jest malutki i bardzo biedny. Ale duch w nim wielki i nadzieja na wyzdrowienie. Nie może chodzić - ale próbuje. Nie ma siły wstać, ale podnosi głowę. Reaguje popiskiwaniem na mój głos, przytula się i nadstawia brzuszek do masowania. Robi bobki raczej mysich gabarytów ale teraz (po kilku dniach intensywnego leczenia i dokarmiania) są właściwej konsystencji.
Mały ma zaleconą całą torbę leków doustnych, w zastrzykach podskórnych i domięśniowych oraz lecznicze kąpiele. Jest też rehabilitowany laserami, magnetoterapią i ćwiczeniami - aby zaczął chodzić. Potrzebuje wielu kciuków i wsparcia, bo jak powiedziała Pani Doktor - może to się różnie skończyć. Jego stan ewidentnie jest ciężki, ale ma wolę życia, zrobimy więc wszystko, by przywrócić mu sprawność i normalne życie.
Dla mnie wygląda, jakby był karmiony obierkami z ziemniaków i suchym chlebem. Podobno nie był wogóle wyjmowany z klatki. Myślę, że jeszcze tydzień, a może kilka dni i byłoby po śwince. Bardzo przykre, że nie chcemy brać odpowiedzialności za własne zwierzaki.
Prosimy też o wsparcie - leczenie kosztuje, rehabilitacja też. Dostaliśmy od pani rehabilitantki rabat, jednak zapłacić trzeba, a zabiegi są mu niezbędne.
Ostatnio zmieniony 07 lis 2014, 22:48 przez martu.ha, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
pucka69
Wiceprezes ds. finansowych
Posty: 13534
Rejestracja: 07 lip 2013, 18:40
Miejscowość: Warszawa - Ursynów
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Kontakt:

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: pucka69 »

Pucka mi kazała
:laugh:
Eugeniusz : 1678
Obrazek
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15291
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: sosnowa »

Biedaczysko! Juz wolę nie pisać, co myslę o pewnych osobach :angry: :twisted: :computer:
NIKI 2

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: NIKI 2 »

Biedactwo :( Trzymam kciuki :fingerscrossed: :fingerscrossed:
Dropsio

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: Dropsio »

Mała bida... Kciukamy mocno za szybki powrót do zdrowia :fingerscrossed: :fingerscrossed:
Walcz, Gieniu, walcz!

(A właściciele niech się w piekle smażą...)
Awatar użytkownika
Cynthia
Moderator globalny
Posty: 12525
Rejestracja: 07 lip 2013, 16:05
Miejscowość: Kęty/Zielonka
Lokalizacja: Kęty/Zielonka
Kontakt:

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: Cynthia »

Gieniu, paczuszka z NZ już do Ciebie jedzie, będziesz miał ziółek do chrupania po sufit :buzki:
aga666

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: aga666 »

Powodzenia Gieniu!! :fingerscrossed:
twojawiernafanka

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: twojawiernafanka »

Biedny prosiaczek :fingerscrossed:
Awatar użytkownika
sosnowa
Posty: 15291
Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
Kontakt:

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: sosnowa »

CC to on jada stare czy nowe? Bo mam nowego świeżo otwartą torbę, u mnie prędzej padną niż zjedzą, chętnie sie podzielę.
Awatar użytkownika
martu.ha
Posty: 1642
Rejestracja: 31 lip 2013, 14:32
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Re: Gienio - małe nieszczęście [Warszawa]

Post autor: martu.ha »

CC dostaje teraz nowe, ale myślę, że zjadłby każde. Pochłania wszystko z radosną łapczywością
ODPOWIEDZ

Wróć do „In Memoriam”