Trochę nas nie było

Dziękuję wszystkim za kciuki, zapewne właśnie dzięki nim wszystko poszło po mojej myśli. Na szczęście to co według hematologa mogło być nowotworem, okazało się nie mieszącą się w stopie kością. Tak więc można spać spokojnie. Chorób mamy aż nadto więc nam styknie.
Ferie spędziliśmy w Krakowie, gdzie świnie były oczywiście rozpieszczane do granic możliwości przez ukochaną "babcię", i nastawiane przeciwko mnie XD Bo ja jestem ta zła co to nie karmi świń na żądanie. I oczywiście "SAMA SOBIE JEDZ CIĄGLE SIANO!!!!!!!11111"
A oto dowód na to, że świnie mają coś ze szczurów
