Liście sałaty rzymskiej, kalarepy, brokuła... ale najlepsze są łodygi fenkuła, czyli coś, co się odrywa, zanim fenkuł wyląduje w sklepie czy na straganie. Może i są badylaste, ale te drobne piórka... pycha!!!
Wystarczy popatrzeć na minę Jemioła
Bo Brydzia, jak zawsze nieśmiała.