
Jelena z Sadyby [*] - Wawa - pojechała do Ostródy :-)
Moderator: silje
- sosnowa
- Posty: 15291
- Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Ja też jestem z jaskrowej rodziny. Kosopt jest mi znany, na szczęście (jeszcze) nie z autopsji. Ona jest chyba bardzo inteligentna. I chyba faktycznie lepiej się czuje. 

- lunorek
- Posty: 1273
- Rejestracja: 04 sie 2016, 19:58
- Miejscowość: Warszawa
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
U Jeleny pewnie tak, bo sprawa jest stara, zapewne nieleczona przez poprzedniego właściciela. Do tego tak jak piszecie dochodzi kwestia oderwania/naderwania siatkówki, a to już są uszkodzenia zwykle trwałe. Natomiast nie zawsze utrata wzroku musi być całkowita i permanentna, czasem obniżenie ciśnienia i zlikwidowanie stanów zapalnych w oku i związanych z nimi wewnętrznych obrzęków uciskających np. na nerw wzroku może spowodować przynajmniej częściowe przywrócenie/poprawę widzenia. Wszystko zależy od szybkości wdrożenia leczenia i jego skuteczności oraz rozmiaru trwałych uszkodzeń. Może nie do końca pokrewny przykład, ale moja mama traciła wzrok w 1 oku na skutek obrzęków związanych z mocnym stanem zapalnym i po długotrwałym leczeniu, w tym zastrzykach ze sterydów w oko, wszystko wróciło do normy. Niestety w przypadku zwierzaka sprawa dodatkowo się nam komplikuje, bo nie ma jak się skomunikować i zwierz nie powie nam nigdy czy po konkretnym leczeniu lepiej widzi. Pozostaje obserwacja. A co do Jelenki to super, wyraźnie jej się poprawia. Kciukam mocno.To niestety oczywiste, że uszkodzenie nerwu wzrokowego jest permanentne.
- jolka
- Wiceprezes ds. adopcyjnych
- Posty: 7844
- Rejestracja: 27 sie 2014, 20:57
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Kochana staruszka. Kciuki mocno trzymam za zdrówko
, a tego zwyrodnialca co ją wyrzucił spotka w zyciu nieszczęscie. Kiedyś wróci całe zło do niego to pewne.

Chantal Jaśminka TM /16.11.2014
Kafelek TM 04.06.2018-
Zuzia TM 21.06.2018
Myszka TM 26.12.2018
Grusia TM 15.11.2019
Patryczek TM-21.12.2020
Olala TM-2.04.2021
Agatka TM-8.07.2021
Blusia TM-6.08.2021
Kafelek TM 04.06.2018-
Zuzia TM 21.06.2018
Myszka TM 26.12.2018
Grusia TM 15.11.2019
Patryczek TM-21.12.2020
Olala TM-2.04.2021
Agatka TM-8.07.2021
Blusia TM-6.08.2021
- porcella
- Moderator globalny
- Posty: 23148
- Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Ech, to nie jest naderwanie siatkówki, tylko zwichnięcie soczewki, w sumie chyba gorsze paskudztwo. Dr Oliwia mi tłumaczyła tak: Soczewka to taki minidysk, przytwierdzony do reszty narządu w dwóch miejscach. Czasami się urywa (uraz, wiek) i jeśli z jednaj strony, to jest to zwichnięcie, soczewka sobie dynda, boli, jest stan zapalny, ale do uspokojenia, oczywiście nieuleczalne w tej sytuacji. Istnieje niebezpieczeństwo urwania równiez z drugiej strony, wtedy soczewka zaczyna latać w płynie wypełniającym oko. Ból jest straszny i konieczny szybki zabieg usunięcia gałki ocznej. Na szczęście to się rzadko zdarza. Jaskra tu jest wtórna.
Ale Jelena nie z tych, co się łatwo poddają - chyba zrozumiała, że krople jej dobrze robią, nie ucieka przy ich podawaniu. Wciąga siano, skubie granulat, a kiedy podeszłam z kolacją (dzisiaj jarmuż), to stanęła słupka! Jak świnka staje słupka, to znaczy, że się dobrze czuje - chore świnki nie stają słupka!
@Sosnowa, btw ciśnienie bardzo mi spadło po postach. A znam osobę, której w ogóle jaskra znikła.
Ale Jelena nie z tych, co się łatwo poddają - chyba zrozumiała, że krople jej dobrze robią, nie ucieka przy ich podawaniu. Wciąga siano, skubie granulat, a kiedy podeszłam z kolacją (dzisiaj jarmuż), to stanęła słupka! Jak świnka staje słupka, to znaczy, że się dobrze czuje - chore świnki nie stają słupka!

@Sosnowa, btw ciśnienie bardzo mi spadło po postach. A znam osobę, której w ogóle jaskra znikła.
- pucka69
- Wiceprezes ds. finansowych
- Posty: 13533
- Rejestracja: 07 lip 2013, 18:40
- Miejscowość: Warszawa - Ursynów
- Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
no żeby ciśnienie po postach spadało to nie słyszałam. rosło ta tak, ale malało? nie spotkałam sięporcella pisze:@Sosnowa, btw ciśnienie bardzo mi spadło po postach. A znam osobę, której w ogóle jaskra znikła.

- porcella
- Moderator globalny
- Posty: 23148
- Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
no jak posty miłe, to dlaczego nie 

- sosnowa
- Posty: 15291
- Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
- Kontakt:
- porcella
- Moderator globalny
- Posty: 23148
- Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Nasza okulistyczna dama dzisiaj bardzo stanowczo domagała się śniadania. Widać, że się coraz lepiej czuje!
Nie wiem, czy to drogo za zdrowie i usunięcie bólu zwierzęcia - 55 zł za konsultację okulistyczną i mniej więcej drugie tyle za leki.
Nie wiem, czy to drogo za zdrowie i usunięcie bólu zwierzęcia - 55 zł za konsultację okulistyczną i mniej więcej drugie tyle za leki.

- sosnowa
- Posty: 15291
- Rejestracja: 19 paź 2013, 11:11
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa Saska Kępa
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Wiesz, ale trzeba jeszcze ruszyć tyłek, no a potem krople wpuszczać. Lepiej wywalić do śmieci a po wakacjach kupić innego zwierzaka. 

- porcella
- Moderator globalny
- Posty: 23148
- Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
- Miejscowość: Warszawa
- Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
- Kontakt:
Re: Jelena z Sadyby - Wawa - kwarantanna
Niby tak, tylko, że ona była w nowiutkim transporterku też za co najmniej 50 zł. Tak, jakby ktoś jednak prosił, żeby się nia zaopiekować. To są zawsze zdumiewające rzeczy.