W naszym domku, pierwszy pojawił się Kris. Jego pełne imię Kris Moris, wymyślone przez syna. Niezwykle gadatliwa świnka. Ekstrawertyk. Do niedawna wydawało nam się, że również dość odważna
Rasa: rozetka
Wiek: 4 miesiące
Waga: 740g (stan na 3 stycznia 2017)
A oto i on w swej okazałości.

3 tygodnie później w domku naszym zawitał Larusek. Imię również wymyślił syn. Jest to świnka milcząca i niezwykle bojaźliwa. Ale uwielbia kolankowe pieszczoty. Określiłabym go raczej jako flegmatyka świnkowego. Ale to on jest świnką dominującą. Nie piszczy, nie szczęka zębami, ale jest najsilniejszy. I kiedy trzeba okazuje się być bardzo szybki.
Rasa: rozetka
Wiek: 5 miesięcy
Waga: 810g (stan na 3 stycznia 2017)
I jego piękna lwia grzywa

I najmłodszy. Adoptowany z SPMŚ Santuś.
Jego pełne imię Santa Claus. Takie miał w domku tymczasowym i takie zdecydowaliśmy mu zostawić. Używając oczywiście skrótu. Santunio, Santi, Santuś. To imię nie mogło być zmienione. Syn troszke boi sie jego czerwonych oczu, ale zapewne się przyzwyczai.
rasa: rozetka, albinos
Wiek: 3 miesiące
Waga: 500g (stan na 3 stycznia 2017)

Do domku tymczasowego Santi trafił na początku grudnia. W wigilię zdecydowaliśmy się skontaktować z DT i zapytac o adopcję. Udało się. Szybko dostaliśmy rezerwację. Zaraz po swiętach mieliśmy wizytę przedadopcyjną z pozytywnym skutkiem. I w noc sylwestrową maż pojechał do Warszawy go odebrać. Do domku przyjechał o 22.30. Mnie ciekawość zżerała - jaki jest - jak się dogada - jak właściwie na żywo wygląda. Bo musze przyznać, że ciężko mi było zrobić mu ładne zdjęcie bo jest bardzo ruchliwy, na żywo wygląda jeszcze śliczniej.
Santi to świnka bardzo odważna jest. Śmiała, pewna siebie. Eksploruje nasze mieszkanie, bez żadnych oporów. Nic mu nie przeszkadza.
Kris i Lary właściwie nie opuszczali klatki. No może, czasem w przypływie szaleństwa pozwalali sobie na spacer 1m od klatki.
U nas klatka z otwartym wybiegiem jest. W każdej chwili mogą wychodzić, ale nie chcieli. Santi spowodował, że chodzą za nim poznając dom. Ale nadal wolą siedzieć w okolicy klatki.
Łączenie świnek nie było chyba najtrudniejsze. Ale stało się coś czego wcześniej nigdy nie doświadczyliśmy. Łączenie Krisa i Laruska to była bajka. Po prostu się obwąchali i koniec. I tak ze sobą żyli. Lary raz na jakiś czas bujał pupką na Krisa jak go chciał wygonić od paśnika, bądź z legowiska. A Kris grzecznie ustępował. Nigdy ze sobą nie spali, ale byli zgodni. Gdy pojawił się Santi ustalanie hierarchii nastąpiło od nowa. I to Kris z Larym pokłócili się najbardziej. Pierwszy raz słyszałam, żeby zgrzytali na siebie zębami. Santi na tym skorzytał o tyle, że aż tak bardzo nie męczyli go. Po dużej kłótni Krisa i Larego, Kris zaczął męczyć Santusia. Choć Santus to świnka odważna i dzielnie walczy (uważam, że nadal walczy) o swoja pozycje w stadzie to jednak jest najmniejszy. A Kris się nad nim pastwi czasem. Ale tutaj o dziwo w jego obronie staje Larus i przegania Krisa. Nie zauważyłam, żeby Lary męczył Santusia, ale Santus wie kto jest przywódcą i choć czasem próbuje zgrzytać na Larego, ten szybko ustawia go do pionu (nie zgrzytając nawet zębami-jak wspomniałam wcześniej Lary to taki milczek świnkowy)
Żyja zgodnie, choć czasem się delikatnie sprzeczają. Santuś je, ale nie zauważyłam, żeby pił wodę. Bedę się sprawie przyglądać.
A dziś w nocy Santi spał w toalecie koło wagi

Planujemy zbudowanie nowej klatki. Już wszystko pomierzone. Klatka będzie miała 180cm x 70cm co daje im powierzchnię 1,2m kwadratowego. W Polsce nie ma mozliwości zakupienia kratek do C&C dlatego teraz kombinujemy ze znajomymi z krajów zachodnich. I chcemy sobie sprowadzić te kratki z UK. Zobaczymy co da się zrobić.
I zdjęcie szczęśliwej trójeczki

