wilczurka - dziękujemy
U nas jesienna rutyna... Świnki chyba przygotowują się do snu zimowego, bo mam wrażenie, że każdy wcina za dwóch (poniekąd to je rozumiem

) Postaram się niebawem wstawić jakieś zdjęcia, ale jest ten problem, że wychodzę z domu - ciemno, wracam - ciemno, no i przez to światło takie sobie. Umyłam też ostatnio Mika - chciałam co prawda poczekać na cieplejsze dni, ale chyba bym się nie doczekała - a o takie kłaczki trzeba dbać.
Nie wiem, czy wy tak macie, ale kiedy ja myję tylko jedną świnkę, to później reszta od niej ucieka, jak od ognia

Jakby bały się, że mokre futerko jest zaraźliwe. Wygląda to naprawdę komicznie, bo kiedy umyję Mika i go podsuszę to każdy włos układa mu się w inną stronę, przez co przypomina kosmatego stwora. A, że Miko to świnka przylepa - to biega za innymi świniami, a one przed nim uciekają... Miko myślał, że to zabawa i sobie podskakiwał, ale inne świnie nie udzielały jego szczęścia
