To rodowód dam Dropsowi "na przechowanie" - zniknie szybko i bezpowrotnie

(o dziwo Coś gardzi papierem - on woli zjadać moje meble

)
Dzisiaj wreszcie chłodniej! Tośki siedziały na dworze nawet, jak deszcz padał (Duża rozłożyła parasol to było gdzie się schować). Mam kilka fotek, ale z telefonu, bo nie chciałam aparatu moczyć... (ekhem... To, że Duża rozłożyła parasol to nie znaczy, że będzie pod nim miejsce akurat dla niej! Tośki ze swoimi grubymi zadkami potrzebują przecież przestrzeni

)