Ehhh... Do listy życzeń dorzucam też pralkę ( ), mnóstwo polarkowych śliczności i dry bedów
Na domku znalazłam przed chwilą dwa małe robaczki Chłopców obejrzałam, niby czyści, ale profilaktycznie chyba ich wykąpie (Nizoral coś da?). Z drugiej strony ten domek jest drewniany, może to te robale co to żrą stare książki? Ehhh...
Ja, ogarniając dwa stada, każde w innym gatunku i jeszcze rózniące się płcią (świnkopannyu i szczuropanowie) czuje się chwilowo spełniona. Ale, ale. To samo było jak chłopców brałam. Z jednego zrobiło się dwóch, potem trzech... czterech i pięciu ostatecznie.
A ja wiem co to jest? Ale tak czy owak (cały czas kombinuję z tym Wro, myślę gdzie nocleg itp.) jak się ochłodzi i pojedziemy wreszcie do weta, to oprócz standardowych badań poproszę chyba o zeskrobiny, czy co to się tam robi
Lili, czy ja dobrze widzę, że wstępna rezerwacja jest?
A zakładaj hodowlę! Podrzuciłabyś mi kiedyś pod drzwi jakiegoś śliczniocha, powiedziałabym reszcie, że porzucony
To nie dla mnie ta wstępna rezerwacja Co to to nie ja tylko do niego wzdycham Swoją drogą on miał być mój ale trafił do zaprzyjaźnionej hodowli i do mnie trafił maluch z następnego mioty czyli Foxiątko. Myślę, że tak miało być, przeznaczenie i te sprawy, bo mam idealnie zgraną parkę teraz ale teraz Pedro trafił jednak na sprzedaż i ja wzdycham.. oj wzdycham..
Spoko Dropsio jakby co to Ci podrzucę z załączonym rodowodem