Tak, świnka ma bardzo szybki pasaż jelitowy, przez co leki źle się wchłaniają. Podanie domięśniowe/podskórne daje większą pewność. Do tego przy podaniu doustnym antybiotyk najsilniej działa w jelicie, czyli wcale nie tam, gdzie jest problem, a akurat tam, gdzie narobi najwięcej bałaganu. Przeziębienie musisz leczyć, bo ono jest niebezpieczne dla świnki, ale nie antybiotykiem doustnym, tylko w zastrzykach. Możesz jeździć do weta na kolejne dawki, albo poproś, żeby Ci pokazała jak się podaje podskórnie - to proste, dasz radę sama.
Simeticonum = espumisan, infacol, bobotic i wiele innych leków na wzdęcia. Jak również zbawienna właściwość kminku
