Strona 1 z 40

Heniutek - US Teddy [Warszawa] za TM

: 14 mar 2014, 22:21
autor: Beatrycze
- imię świnki - Henio
- wiek świnki - 3 lata
- płeć świnki - samczyk
- adopcyjny numerek - 1334
- miejscowość, w której przebywa zwierzę, oraz u kogo - ok. Warszawy, Beatrycze
- historię zwierzęcia, przebyte choroby - świnka oddana z powodu alergii dziecka, po operacji usunięcia kamieni
- informacje dot. diety - CC, siano, ziółka moczopędne, wybredny, jeżeli chodzi o warzywa
- stan adopcji - wolny
- wszelkie dodatkowe informacje dot. adopcji zwierzęcia (do adopcji w Warszawie lub innym mieście z dobrym wetem świnkowym)
- kontakt do osoby, u której przebywa zwierzę (beatapiwowarska@tlen.pl, PW)
- informację o tym, kto wydał zgodę na założenie wątku - ja

Henio trafił do mnie na DT z lecznicy Pulsvet. Miał operację usuwania kamieni oraz pododermatitis. Nóżki już prawie wyleczone, ale nadal popiskuje przy siusianiu. Nie chce pić z poidła, muszę go dopajać wodą i sokiem z żurawiny. Bierze leki dwa razy dziennie i musi mieć wizytę u weterynarza raz w miesiącu (usg lub rtg), ponieważ ma tendencje do powstawania następnych kamieni. Powinien też jeść ziółka moczopędne i dużo soczystego, a z tym u niego słabo. Nie lubi ogórka, papryki, selera naciowego. Najbardziej ulubione to marchew, jabłko, natka, koperek i sałata rzymska.
Ponieważ całe życie siedział sam, jest bardzo grzeczny i spokojny. Nie wiem jak reaguje na innych samców, bo mam same panienki. Ale nie jest typem samca, który gryzie pręty i za wszelką cenę chce się do nich dostać. Klatkę ma cały czas otwartą,
ale z niej nie wychodzi. Waży aktualnie 1200 g, wrócił już do wagi sprzed choroby.
Jest słodkim miziakiem :) , przebywanie z nim to sama przyjemność.

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 22:40
autor: pucka69
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 22:49
autor: effcien
królestwo za Henia ;)

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 23:04
autor: porcella
Jemu by sie tez u Ciebie podobało: dwie dziewczyny... mmmm tylko, że jemu usunęli kamienie, a nie co innego, niestety... :-)

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 23:11
autor: Miłasia
Śliczny Henio :love:

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 23:16
autor: effcien
porcella pisze:Jemu by sie tez u Ciebie podobało: dwie dziewczyny... mmmm tylko, że jemu usunęli kamienie, a nie co innego, niestety... :-)
moja mama się śmiała, że to małżeństwo z adoptowaną córką. :mrgreen:

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 14 mar 2014, 23:25
autor: Moncia
Jakie śliczności :love: :love:
Gdyby nie fakt, że obecnie mam sześcioświn w domu, to z pewnością rozglądałabym się nad transportem do Olsztyna :D
Trzymam kciuki za kochający domek :fingerscrossed:

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 17 mar 2014, 14:41
autor: Mmagda
Przeuroczy pluszak :love: taki przystojniak chyba nie będzie za długo czekać na domek :fingerscrossed:

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 25 mar 2014, 13:55
autor: Beatrycze
Chyba będzie, nie ma chętnych na świnkę z problemami.
Heniu waży już 1270 g, tyje, bo ma mało ruchu. Nie może polatać z moimi, a jak mu dostawiłam wybieg z kratek, to znowu boi się wychodzić. Chyba powinnam poświęcić jakąś kuwetę i wyciąć mu furtkę :lol:
Chodzą słuchy, że kastracja może pomóc w tworzeniu się kamieni i po konsultacji lekarskiej, pewnie niedługo będziemy działać.

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]

: 26 mar 2014, 12:03
autor: Lidka1
Co prawda nie wiem, skąd dotarły słuchy, ale wszystko wskazuje na to, że bazą tej informacji jest niestety nasze doświadczenie :(
Nasz świnek cierpiał na kamicę od prawie dwóch lat, do tej pory nam się udawało - dostawał leki, co jakiś czas wysikiwał syf i było nieźle. Miesiąc temu powiększone gruczoły płciowe (to najprawdopodobniejszy powód, który nasunął się Pani Doktor w trakcie zabiegu) ucisnęły na tyle mocno na nerkę i moczowód, że powstał (albo być może już tam był) teoretycznie mały kamień, który nie przepchnął się do pęcherza, tylko zablokował ujście moczowodu. I w bardzo krótkim czasie doszło do wodonercza, a w konsekwencji chłopczyk ma usuniętą 1 nerkę wraz z moczowodem. I jak tylko minie jeszcze trochę czasu od zabiegu, będziemy go kastrować - mam nadzieję, że zwiększy to szansę na prawidłowe funkcjonowanie drugiej nerki. Długo rozmawialiśmy z naszym wetem - raczej nie ma w literaturze informacji na temat tego, kiedy i dlaczego, i na jak długo te gruczoły się powiększają. U naszego chłopaka w dniu zabiegu sięgały do wątroby, w tej chwili są normalnej wielkości. Podejrzenie padło na testosteron - stąd kastracja. A to, że tak duży gruczoł mógł upośledzić pracę nerki i moczowodu jest dla mnie bardzo logiczne.

Mam nadzieję, że te informacje będą choć trochę przydatne :)