
Nie wyobrażam sobie życia bez tych ryjkow w domu, ale na razie skupię się na tymczasowaniu. Moja kochana maleńka już nie cierpi.
Pamiętam jak dziś gdy przyniosłam ją na dt. W swoim poprzednim domu mieszkała rok w pudełku po butach, ważyła 600g i była.... chłopcem. Szybko znalazłam jej dom, ale wróciła po nieudanym łączeniu. Postanowiłam długo nad tym myśląc, że zostanie już u mnie na ds.
Miała ok 6,5 lat i mam nadzieję dobre zycie u mnie.
Odeszła spokojna na moich kolanach, przeprowadziłam ją za TM wraz z dr Filipem. Miałam dwa wyjścia- zrobic cykl badań i za parę dni się poddac , albo pomóc jej juz teraz, Wybrałam to drugie, choc serce mam w kawalkach. Ona już nie cierpi, jest z cała ferajną a w moim sercu i pamięci będzie już zawsze
Zegnaj moja maleńka świneczko, byłaś piękną, dobra i spokojną gwiazdeczkę, Nigdy cię nie zapomnę

Blue- Blusia .. 06.08.2021 [*][/b]

dziś przyszła mi do głowy mysl ,że Blue odeszła podobnie jak Zuzia- dokładnie miesiąc po śmierci koleżanki. Zuzia po Kafelku, Blue po Agatce, Wydawałoby się że nie była z sobą bardzo związane, ale co my tam wiemy....

