Strona 54 z 74

Re: Sierściuchy i...

: 23 gru 2019, 15:38
autor: jolka
Pięknę życzenia :buzki:
Sierściuchy wszystkieggo najlepszego dla Was :love: :prezent:

Re: Sierściuchy i...

: 23 gru 2019, 19:46
autor: urszula1108
zwierzur pisze: :choinka:
Sierściuchy życzą wszystkim zdrowych i pogodnych Świąt,
wizyt u weta tylko kurtuazyjnych i kontrolnych,
cudownych domów dla świńskich tymczasów,
świadomych, odpowiedzialnych i kochających Opiekunów
oraz
Nowego Roku, w którym nie będzie porzuconych zwierząt.
Oby się spełniło :fingerscrossed:
Wam również życzymy spokojnych i radosnych Świąt, wizyt u weta jak wyżej oraz by Gryzelda zamieniła się w końcu w słodką Ari :D

Re: Sierściuchy i...

: 31 gru 2019, 3:10
autor: Beatrice
Ależ to słodka ferajna!Niech im (i Tobie Beatko!) szczęści się jak najlepiej w nowym roku! Byście miały jak najwięcej powodów do radości, obzarstwa, szaleństwa! I pamiętać: być tu mi zdrowe( i ty Pedrasiu!)! :love: :prezent: :buzki:

Re: Sierściuchy i...

: 31 gru 2019, 20:39
autor: jolka
Dla Sierściuchowa moc życzęń ciepła, zdrówka i spełnienia marzeń :buzki:

Obrazek

Re: Sierściuchy i...

: 31 gru 2019, 20:46
autor: Siula
Wszystkiego dobrego na Nowy Rok dla wszystkich Sierściuchów i dla Ciebie Zwierzurku! :buzki: :buzki: :buzki:

Re: Sierściuchy i...

: 27 sty 2020, 22:55
autor: porcella
Spotkałyśmy się w Medicavecie ze Zwierzurkiem i króliczkiem Zwierzurkowym. Króliczek przecudny absolutnie, uszy w środku porośnięte mięciutkim beżowym futerkiem, podobnie podpalany na kremowo brzuszek, reszta czarna, oczyska w jasnych obwódkach jak u osiołka. No cud miód i orzeszki!
Poprosiłam o pozwolenie zrobienia zdjęcia tego cuda... Ale ręka mi zadrżała i zdjęcie jest ruszone. :glowawmur: Zwierzurku, przepraszam i przeproś uszatka! :buzki:

Obrazek

Re: Sierściuchy i...

: 30 sty 2020, 15:34
autor: zwierzur
@ Porcello, uszatek się nie gniewa. :102:
Dziś Pędraczek jedzie na ostatnią korektę i pobieramy krew do badania przed zabiegiem (straszną, przerażającą mnie operacją) usunięcia wszystkich siekaczy. Dotarliśmy z korekcją pod ścianę. Omówiłyśmy z dr Mileną wszystkie możliwe opcje. Ta jest najlepsza. Trzymajcie kciuki. Wiem, że obiecałam foty, ale jeszcze trochę cierpliwości...

Re: Sierściuchy i...

: 30 sty 2020, 22:37
autor: porcella
:fingerscrossed: :fingerscrossed: :fingerscrossed:

Re: Sierściuchy i...

: 30 sty 2020, 22:57
autor: silje
Ojej. Mocno :fingerscrossed: :fingerscrossed:

Re: Sierściuchy i...

: 12 lut 2020, 9:26
autor: zwierzur
Udało mi się nareszcie zalogować. :tired: U Sierściuchów pomalutku. Jolka i Glazurka mają kłopoty z oczami. Spróbujemy dostać się jeszcze do dr Oliwii - Porcello, dzięki za info o urlopie! Przyspieszymy wizytę. Pędraczek po zabiegu. Udało się w całości usunąć dolne siekacze, górne połamały się podczas próby ekstrakcji. Boska dr Milena nie zdecydowała się na rozwiercanie szczęki i kocham Ją za to. Świnior je samodzielnie cały czas. Jesteśmy po pierwszej kontroli, w sobotę powtórka i zdjęcie szwów. Wszystko się pięknie goi. Zobaczymy, jak będą odrastały połamańce. Bo pewnie będą potrzebne korekty... Mam cichą nadzieję, że zabieg uszkodził korzenie i odrostów nie będzie. :fingerscrossed: Na razie jest dobrze. Szczerbaty blondynek żyje w zgodzie z kudłatym Otoko i niech tak zostanie. Wielkolud bardzo przeżywa każde rozstanie i powitaniom nie ma potem końca. Po zabiegu chłopcy siedzieli dwa dni oddzieleni kratką, bo bałam się, że stęskniony olbrzym zbyt gorące powitanie zgotuje, albo całą serię. Królestwo szanowne wciąż na dystans ostrożny, ale jakby bliżej i śmielej, z większym zaufaniem chyba. Trójkąt się nam szykuje uszato - wąsaty, bo Morus z królami w kooperacji wdzięcznej... :lol: