Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW] w DS

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

ProsiaczkoLub

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [WROCŁAW] adoptowany

Post autor: ProsiaczkoLub »

Czy ktoś z osób mających taką władzę mógłby poprawić nazwę wątku - Hantu mieszka w Krakowie, a nie we Wrocławiu
(lub ewentualnie czy mogłabym dostać uprawnienia do prowadzenia wątku)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Pantee

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [WROCŁAW] adoptowany

Post autor: Pantee »

♥Samczyk z niebywałą urodą♥Jest przecudowny :buzki: ♥Czy udałoby się go połączyć z uległym rocznym samczykiem?Pysio jest uległy,ale troche zbyt nachalny :D Jak zobaczy jakąś świnkę to biegnie do niej ile sił w łapkach i zaczyna ją obwąchiwać,co niestety nie wszystkim świnkom się podoba... :? Ale jak już zaprzyjaźni się tak na poważnie to śpi obok świnki,i chętnie dzieli się z nią jedzeniem :D Jak jeszcze mieszkał z Lolkiem to zabierał wszystko co dawałam do klatki i zanosił Lolkowi do domku. ;)
ProsiaczkoLub

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [WROCŁAW] adoptowany

Post autor: ProsiaczkoLub »

Pantee różnie by być mogło.

Hantu jest panikarzem, mógłby się przestraszyć. A jak się przestraszy to będzie się bronił.
Ale prawda jest taka, że nie da się nigdy na sto procent przewidzieć jak to będzie.
Pantee

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: Pantee »

Rzeczywiście.Loluś z którym mieszkał Pysiak też jest panikarzem i kiedyś dotkliwie pogryzł Pysia. :? Jednakże Pysiak jest BARDZO społeczny i nawet jak Lolek go gryzł do krwi,a mój tato próbował ich roździelić,to Pysio stał,i nie wiedział co ma robić. :idontknow:
ProsiaczkoLub

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: ProsiaczkoLub »

Hantu chyba nie jest fanem zimy. Od wczoraj co chwila tarmosi swój dywanik i układa go w przeróżnej konfiguracji namioty, w których spędza sporo czasu. W obliczu zimy widać kapcioch już nie wystarcza.

Ciekawe czy znajdzie się jakiś kumpel dla Hantiego z równie dużym zacięciem do tworzenia takich konstrukcji.
Fumelia

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: Fumelia »

Hantu jest do adopcji? Bo już się pogubiłam w tytułach wątków. A szukam starszego, spokojnego kolegi dla mojego małego wojownika, który tylko starszych od siebie szanuje ;)
ProsiaczkoLub

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: ProsiaczkoLub »

Hantu jest do adopcji =)
No z tą wojowniczością mógłby być problem - Hantu to cykor i nie zaprzyjaźni się raczej ze świnką dominującą.
Fumelia

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: Fumelia »

To wbrew pozorom może być rozwiązanie! Ludek ma ok. 6 miesięcy, więc jest jeszcze młodziutką świnką. Mieszkał w klatce z dwoma kolegami- kolegą laboświnkiem w tym samym wieku i moim seniorem, prawie 7 letnim Krokietem. Krokiet go ignorował i wolał schodzić mu z drogi i się dogadywali. Ludek nie wykazywał wobec niego żadnej agresji. Natomiast drugiego, dominującego samca nie trawi :glowawmur: Dlatego szukam mu towarzysza, koniecznie starszego. Jest też szansa, że Ludek się wyciszy wraz z wiekiem, a w najgorszym wypadku pomyślę o kastracji.

Mieszkam w Limanowej, więc do Krakowa mam blisko. Jakby co, Hantu nie odbyłby dalekiej podróży ;)
ProsiaczkoLub

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: ProsiaczkoLub »

Wygląda na to, że Hantu będzie Limanową zwiedzał i podbijał swoim świńskim urokiem :)

Żyję w stresie. Dziś obcinam Hantiemu pazurki. On jeszcze o tym nie wiem...
Z Hantu jest ten problem, że chyba wyczuwa moją panikę przy obcinaniu pazurów i mój cudowny maż musi ogarnąć spanikowaną świnię, i spanikowaną żonę. :|
Fumelia

Re: Hantu, samczyk z przykrą historią [KRAKÓW]

Post autor: Fumelia »

Melduję radośnie, że w klatce od dobrych kilku godzin cisza i spokój :jupi: Panowie odpoczywają po burzliwych, aczkolwiek bezkrwawych przepychankach o władzę. Gonili się tylko, obskakiwali i kręcili kuperkami. Jedynie raz Hantu z prędkością błyskawicy wyskoczył w kierunku Ludka dzikim susem :shock: Pierwszy raz widziałam, żeby świnka tak wyskoczyła w powietrze! Ale mam wrażenie, że to właśnie Hantu (mimo ciągłego zaczepiania przez Ludka) został przywódcą w duecie. Chyba przeważył fakt, że jest taki spokojny i szuka kontaktu z człowiekiem, a Ludek panicznie się boi i szuka wtedy kolegi za którym można się schować ;) A jak ktoś dogaduje się z "człowiekami" ;) to musi być ważny! Teraz panowie słodko śpią w tunelo-hamaczku. Jutro wrzucę zdjęcia i proszę o mocne trzymanie kciuków, żeby ta przyjazna atmosfera nigdy się nie skończyła! :fingerscrossed:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uratowane”