Melduję radośnie, że w klatce od dobrych kilku godzin cisza i spokój

Panowie odpoczywają po burzliwych, aczkolwiek bezkrwawych przepychankach o władzę. Gonili się tylko, obskakiwali i kręcili kuperkami. Jedynie raz Hantu z prędkością błyskawicy wyskoczył w kierunku Ludka dzikim susem

Pierwszy raz widziałam, żeby świnka tak wyskoczyła w powietrze! Ale mam wrażenie, że to właśnie Hantu (mimo ciągłego zaczepiania przez Ludka) został przywódcą w duecie. Chyba przeważył fakt, że jest taki spokojny i szuka kontaktu z człowiekiem, a Ludek panicznie się boi i szuka wtedy kolegi za którym można się schować

A jak ktoś dogaduje się z "człowiekami"

to musi być ważny! Teraz panowie słodko śpią w tunelo-hamaczku. Jutro wrzucę zdjęcia i proszę o mocne trzymanie kciuków, żeby ta przyjazna atmosfera nigdy się nie skończyła!
