U mnie na wybiegu spokój przez cały dzień. 9h razem przesiedziały

Stwierdziłem, że dam je na próbę razem do klatki ... łojojoj ... się podziało

Brązka okazała się o wiele bardziej terytorialna niż myślałem.
Przeganiała ŁO! z każdego miejsca... 2 domki, schronienie za domkiem, podest ... gdzie mała tam i Brązka za nią i zwada. Na szczęście ŁO! jest sprinterką

Jak już Brązka opadła z sił to się rozłożyła plackiem w poprzek klatki i był szach mat .
W ramach nauki grzeczności ... ŁO! zostanie na noc w klatce a Brązka dostała czasową eksmisję na wybieg

Jutro powalczymy w klatce o lepszy ład .