AnitaEwelina pisze:Bardzo fajne dziewczyny... My właśnie czekamy na nasze słodkości

Może nam też uda się tak szybko przekonać chrumki że nie gryziemy

Pozdrawiamy
Dzisiaj mija 3 tydzień jak dziewczyny są u mnie i cały czas muszę je przekonywać że nie gryzę

Jedzonko ładnie biorą z ręki, ale kiedy chce je wyjąć z klatki potrafią zrobić straszną panikę jakbym nie wiadomo co im zrobiła. Wybieg istnieje dla nich póki jest na nim jedzonko - jak się skończy łapówka przestają łazić, a i tak dalej niż za polarkowy kocyk nie wychodzą.
Wczoraj baby moja dostały hamaczek. Jest hitem, ale nie dlatego, że można na niem się wylegiwać, ale dlatego, że można się pod niego schować ot co!
Kasia, jak tam panny? Już jest ok?
Kropciu dopiero teraz zauważyłam Twojego posta. Panny już ok. Czasem, któraś terkotnie, ale w porównaniu do tego co było to pikuś. Wieczorem zbiera im się zawsze na popcornig po klatce i jest szał
