Coś czuję, że obecność Bianki będzie dla niego najlepszym lekarstwem. Odkąd wrócił, to siedzą oboje po dwóch stronach kratek wprawdzie, ale boczek w boczek i chrupią symultanicznie.
Teraz Bianka się myje - co za wdzięk! - a Iker poszedł do miski i myśli.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery kontakt tylko porcella7@gmail.com
Jak to swinia po ciężkiej operacji . Leki podalam, dokarmiam co 3 godziny. on troche awanturny, a jak je to sie trzesie ... narobił na rzadko po zielenienie, ale teraz bobki znowu ładne.
Dokarmianie jedynką, bo inaczej połowa leci na ręcznik, taka broda dziurawa.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery kontakt tylko porcella7@gmail.com
Stan ciężki, ale stabilny, tak to się nazywa chyba? Czwarta doba po operacji dzisiaj.
Głównie śpi i łaskawie daje się karmić. na jedno posiedzenie 12-15 ml papki. Kapię ciut immunoglukanu, to aż oczy zamyka z zadowolenia. Po karmieniu z ręcznika wysypuję porcję bobów - tak ze trzydziestu - na szczęście zdrowych. Dopajam go też.
Co parę godzin wyłazi i sam coś zjada - a to kawałek marchewki, a to dyni, do sieczki sie przysiadł. Do Bianki nie ma ciekawości, więc ona się nudzi straszliwie.
Rozmawiałam z dr Kasią, która potwierdziła przypuszczenia, że najbardziej prawdopodobną przyczyną jest być reakcja na nici i wyraziła zdziwienie, że przy tak wielkim ropniu i tak położonym nie było sepsy... uch.
Tak, czy inaczej - trzeba uważać na pooperacyjne świnki, bo widać, że wewnętrzne szwy czasem dają taką reakcję - mniej, lub bardziej gwałtowną.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery kontakt tylko porcella7@gmail.com