Iker - zdrowy białas :) zamieszkał u AniD.

Świnki, które znalazły swoje domy

Moderator: silje

Awatar użytkownika
Pysia
Posty: 425
Rejestracja: 23 lip 2013, 15:44
Miejscowość: Nowe Miasto Lub.
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: Pysia »

Kciukamy :fingerscrossed:
Trzymaj się Ikerku
Obrazek
Awatar użytkownika
Chrumka
Moderator globalny
Posty: 2039
Rejestracja: 10 lip 2013, 7:56
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Praga Południe
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: Chrumka »

kciukamy dalej dla prosiaczka :fingerscrossed: :fingerscrossed: :fingerscrossed:
Awatar użytkownika
Inez
Posty: 2175
Rejestracja: 12 lip 2013, 17:49
Miejscowość: Niedzica
Lokalizacja: Niedzica
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: Inez »

Dla Ikerka zawsze :fingerscrossed: :fingerscrossed:
Obrazek

W pilnych sprawach proszę o pw.
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23157
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: porcella »

Wiadomość dzisiejsza od Pucki po wizycie w Medicavecie: "Iker, jak to chłop, zrobil potworny balagan w klatce, siedział w norce i patrzyl na mnie czerwonym okiem :D"
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
axxk

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: axxk »

czyżby wracał do sił??
maluszku słodki :fingerscrossed: :fingerscrossed:
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23157
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: porcella »

Pod wieczór się wybiorę go zabrać, bo mi sie pozmieniały plany. :-)
Dr Judyta jest za tym, mówi, że on sie strasznie boi w szpitaliku. Krytyczne dwie doby praktycznie za nami, więc jeszcze będzie trzeba bardzo uważać, ale jest jakaś perspektywa w każdym razie!
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23157
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: porcella »

Cynthia pisze:Jak to przez głupi przypadek - darmowe USG prawdopodobnie mu życie uratowano :fingerscrossed: :fingerscrossed:
To nie do końca tak - gdyby nie było darmowego, robiłabym i tak za pieniądze, wtedy może od razu, bo toto było do kontroli, od razu Ice mówiła, że ma "gulkę", prawdopodobnie od nici chirurgicznych, które się wolniej rozpuszczają. Pewnie po zauważeniu gorszego samopoczucia też byłoby zaraz usg i zabieg. Ten ropień nagle "ruszył", bo malutki był. Kastracja była ponad sześć tygodni temu, więc nie może to być raczej bezpośrednia przyczyna.

Moja Tola przecież ponad rok po sterylizacji miała reoperację, kiedy jej zaczął ropieć kikut macicy, prawdopodobnie właśnie z powodu złej reakcji na nici. Zaczęła się robic ospała, dr Kasia ją obmacała, wymacała "gulkę", zrobiła usg i zaraz cięła, bo że to w jamie brzusznej, to pozamiatane by było, gdyby nie zauważyć że świnka gorzej je i więcej śpi.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
Iceberg1976

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: Iceberg1976 »

porcella - dzięki za wiadomość, faktycznie nie zauważyłam wątku.

Kastracja jako bezpośrednia przyczyna to nie, ale już użyte nici oczywiście mogły wywołać taką reakcję. Niestety nie da się przewidzieć jak dana świnka zareaguje na nici. Niby mają być nie alergizujące, ale zdarzają się reakcje uczuleniowe. I oby to było to.
Mały jest dzielny, ładnie znosi narkozy. Trzymam kciuki.
Awatar użytkownika
porcella
Moderator globalny
Posty: 23157
Rejestracja: 07 lip 2013, 22:39
Miejscowość: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów
Kontakt:

Re: Iker - [Warszawa] po operacji, prosimy o kciuki!

Post autor: porcella »

No i okazało się, że mogę podawać leki dożylnie przez wenflon. A myślałam, że takie rzeczy to jednak już nie ja. :shock:
Wróciliśmy do domu. Mały dostaje metronidazol, biotraxon i tolfine.

Wystraszony w lecznicy, w domu się wyraźnie uspokoił, zwęszyli się z Bianką, podeszli się przywitać! a następnie Iker zachęcony chrupaniem Bianki przystąpił do konsumpcji sałaty rzymskiej. Oczywiście papka będzie swoją drogą, bo tyle, co powinien, to na pewno nie zje.

Obrazek

I proszę mi nie mówić, że malo go widać :-D

Kciuki dalej się przydadzą :-)

@Ice, były podobno jakies problemy z narkozą, dr Judyta się wyraziła, że był "na obrzęku", nie miałysmy czasu tego omawiac szczegółowo. Prosiak mojej kolezanki mial ropień od ostrego kawałka siana czy wiórka, który mu się jakoś wdziobał w podbrzusze, odratowali go w Ogonku, ale tez łatwo nie było.
"Człowiek jest odpowiedzialny za to, co oswoił" A. de St Exupery
kontakt tylko porcella7@gmail.com
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uratowane”