Rozmawiałam z dr Labą.. Jakby to ująć.. Blance i tak już sporo życia by nie zostało. W środku jedyną dobrze wyglądającą rzeczą była otrzewna ścienna..
Nerki wręcz dziurawe, niewydolność którejś z komór serca, nowotwór na śledzionie (nie był widoczny na usg gdyż jest rozsiany po całym narządzie), obrzęk płuc, zarobaczone jelita, macica przyrośnięta do pęcherza, jeszcze gdzieś jakiś guz był, ale nie pamiętam gdzie.
Na razie napisałam tylko to co zapamiętałam. A no i z posiewu wyszła nam e. coli, do zwalczenia w przypadku Blanki tylko gentamicyną..
Za jakiś czas będę miała wszystkie papiery. Jak przypomnę sobie o czymś to napisze.