Dwa dni temu zawitał u nas nowy domownik

jest to Daisy, która przebywała na DT u Cynthii. Ze względów zdrowotnych mała musiała przebyć sterylizację. Obecnie dochodzi do siebie po zabiegu. Wszystko przebiega w porządku, poza jedzeniem... Prawdopodobnie nie jest to jednak wynikiem bólu czy strachu, bo świnka jest w dobrej kondycji. Widzę też, że próbuje zabierać się za jedzenie, ale nie daje sobie rady. Dziś byliśmy na wizycie u dr Izy - poprosiłam o zerknięcie w paszczę. Okazało się, że między zębami utkwiło sporo sierści. Same zęby ok. Prawdopodobnie Daisy wylizywala się trochę po zabiegu. Pyszczek został wyczyszczony - teraz obserwujemy dalej (i oczywiście się karmimy). Sama prosinka znosi wszystko dzielnie, siedzi bardzo grzecznie na kolanach. Jutro postaram się wrzucić zdjęcia, a tymczasem proszę o kciuki
