Strona 2 z 40
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 26 mar 2014, 12:12
autor: pucka69
Cenna informacja. A nerkę kto usuwał?
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 26 mar 2014, 12:14
autor: Lidka1
Dr Rzepka.
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 26 mar 2014, 13:13
autor: pucka69
I to z dr Anią rozmawialiście o wpływie gruczołów na kamienie i nerki?
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 26 mar 2014, 13:45
autor: Lidka1
Nie, nie z Dr Rzepką. Ona przekazała informacje Dr Kliszowi, ale też Dr Kuba widział prośka "od środka" w trakcie zabiegu. I to z Dr Kubą omawialiśmy całą sytuację i z Dr Agnieszką przy USG. Vabiś ma dalej powiększoną prostatę (ale nie wygląda, że z powodu nowotworu), natomiast złego narobiły raczej drugie gruczoły płciowe (nie pamiętam jak się nazywają), które są z boku (?) - przynajmniej tak było je widać na USG. Dr Kuba mówił, że w dniu zabiegu miały ok 12 cm. Jeśli chodzi o zatkanie ten kamień był mały, teoretycznie powinien się zmieścić w ujściu moczowodu do pęcherza i zostać wysikany (zwłaszcza, że chłopaczek jedzie na shilingtongu od 2012 roku, i zawsze wysikiwał nawet nie tyle kamień, co pozostałości po nim) - tu nie został przepchnięty przez mocz, bo moczowód i nerka były przyciśnięte. Co gorsza sytuacja była bardzo dynamiczna (podejrzewamy, że do uszkodzenia nerki doszło w kilka - kilkanaście godzin). Trochę wygląda na to, że przecieramy pewną ścieżkę - odniosłam wrażenie, że przynajmniej Dr Kuba pierwszy raz widział taką sytuację, ale może się okazać, że faktycznie gruczoły odgrywają jakąś rolę w tworzeniu kamieni u prosiaczków, które mają taką skłonność. Powiększenie ich u Vabika raczej nie było wywołane chorobą - stan zapalny był raczej wtórny - od zapalenia nerki po "zalaniu" jej moczem, co powoduje, że się powiększają - nie wiadomo - najbardziej prawdopodobny jest jednak jakiś w miarę chwilowy wzrost poziomu hormonów, zwłaszcza, że teraz gruczoły wróciły do swoich normalnych rozmiarów. Nie wiadomo też (i pewnie żeby to zaobserwować, to trzeba by np. przez dwa miesiące robić codziennie USG) czy powiększają się np. cyklicznie w miesiącu, czy "ot tak" w dowolnym momencie. Tyle tylko, że przez tą "chwilę" narobiły wiele złego.
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 26 mar 2014, 21:25
autor: Beatrycze
\Lidka, dzięki za info.
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 27 mar 2014, 9:55
autor: Lidka1
Nie masz za co dziękować

Wydawało mi się, że podzielenie się naszym doświadczeniem jest dość ważne (zastanawiałam się czy nie napisać w chorobach). Poza tym Heniutek bardzo zapadł mi w serducho

i gdyby nie nasza obecnie dość trudna i stresująca sytuacja (zwłaszcza dla obu świńskich panów), poważnie zastanawiałabym się nad powiększeniem świńskiego stada. W tej chwili moje chęci muszą odejść do lamusa, przynajmniej na jakiś czas - nie będę ryzykować powtórki i w najbliższym możliwym czasie chcę ciachnąć obu chłopaków (co mam nadzieję poprawi również ich wzajemne relacje). Nie chcę "zaśmiecać" Waszego wątku, więc jeszcze wrzucam Ci PW.
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 30 mar 2014, 17:07
autor: Beatrycze
Henio odwiedził Medicavet w tym tygodniu. Będziemy się umawiać na kastrację, może to mu też pomoże na skórę, bo ma duży łupież.
A dzisiaj spędził niecałą godzinkę na trawce pasąc się i leżakując.
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 30 mar 2014, 20:04
autor: porcella
Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 30 mar 2014, 20:59
autor: effcien
To głupie, ale serce i dusza mnie bolą, że Henryk nie u nas. Serce chce go przygarnąć, a rozum mówi, że to niemożliwe.

Re: Heniutek - US Teddy [Warszawa]
: 01 kwie 2014, 17:17
autor: sosnowa
Wcale nie głupie,ja też tak czuję
