Bardzo Ci współczuję, to straszna strata.
Elektronicznie, bo elektronicznie, ale bardzo lubiłam Gizmusia. Tak bardzo się cieszyłam, gdy postanowiłaś zostawić go u siebie.
Jak to dobrze, że zaznał u Ciebie kochającego, ciepłego i dostatniego domu.
Dla kochanego Gizmusia na drogę
