Strona 1 z 1

oswajanie świnek a czyszczenie klatki.

: 07 paź 2015, 23:29
autor: Crispello
Witam, cztery dni temu "adoptowałam" dwie świnki(dziewczynki), jedna ma roczek, a drugo 2 latka. Mam pytanie jako laik i człowiek który dopiero zaczyna przygodę ze świniakami :) Czy można sprzątać świniakom klatkę gdy są jeszcze nie oswojone? Ogólnie rzecz biorąc gdy siedzę przy klatce nie chowają sie do domku tylko buszują, jedzą sianko itp. Jedzą z ręki gdy trzymam za jeden koniec ogórka czy sałaty i czasem od razu uciekają a czasami nie. Pogłaskać się nie dają bo uciekają, ale wiadomo trzeba cierpliwości. Do tej pory wyjmowałam tylko kupki i brudniejsze fragmenty trocin w obecności świnek w klatce (poprostu się chowały w domku na ten czas), ale czas na generalny porządek. Czy mogę je na chama złapać i wyjąć a w czasie sprzątania i dać na koc czy to będzie zbyt stresujące? :? I z tego powodu nasuwa mi się drugie pytanie, a mianowicie jedna ze świnek (starsza-dominująca) od dwóch dni pociera tyłkiem o trociny :shock: , czy to może być spowodowane tym że czują się zagrożone, a może to infekcja? Z góry dziękuję za odpowiedź :pray:

Re: oswajanie świnek a czyszczenie klatki.

: 08 paź 2015, 3:05
autor: Lilith88
Sprzątać to nawet powinnaś. Oczywiście że przy oswajaniu trzeba dużo cierpliwości ale nie należy przesadzać, jeśli je raz dziennie wyjmiesz na głaskanie też nic się nie stanie a wręcz szybciej się oswoją. Cztery dni to wystarczająco na aklimatyzację w nowym miejscu, czas "zaaklimatyzować" się z Tobą ;)
Co do pocierania tyłkiem to nie wiem czemu samice tak robią, u samców to kwestia znaczenia ale biorąc pod uwagę że samice też gwałcą chcąc okazać dominację to zakładam że tyłkiem też ciągnie w tym samym celu.

Re: oswajanie świnek a czyszczenie klatki.

: 08 paź 2015, 9:18
autor: kimera
Przy okazji sprawdź, czy aby na pewno masz dwie samice.
Na forum jest wątek o tym, jak rozpoznać płeć.

Re: oswajanie świnek a czyszczenie klatki.

: 08 paź 2015, 11:17
autor: Crispello
Tak, stanowczo dziewczynki :) jak na pierwsze wyciągniecie z klatki było całkiem nieźle, trochę wrzasku było ale przy głaskaniu się uspokoiły i nareszcie mają pachnącą klatkę. A w sprawie ciągnięcia tyłkiem po trocinach udam się dla pewności do weterynarza bo mnie to męczy cały czas. Za pomoc serdecznie dziękujemy :D :świnka1: :świnka2: