Strona 1 z 2

temperatura w świnkowym lokum

: 04 sie 2014, 16:41
autor: marzenia
Jaką najniższą temperaturę należy zapewnić włochatym świnkom w zimie?? Na czas letnich upałów świnka mieszka w piwnicy (dom prywatny, piwnica z oknami, oświetlana do ok 21.00), ma duży wybieg z zabezpieczeniem izolacji od podłoża. Na jesień i zimę będzie pewnie musiała wrócić do domu, do klatki. I tutaj pojawia się problem z temperaturą w świnkowym domku w zimie. Spada ona do ok 8 stopni. Czy można dogrzewać świnkę promiennikiem podczerwieni (żarówka "kwoka")? A może lepiej nie kombinować i zabrać ją do domu??

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 04 sie 2014, 19:30
autor: sempreverde
Lepiej nie kombinować i zabrać świnkę do domu. 8 stopni to zdecydowanie za mało, powinno być ok 20. Dla skinny nawet więcej...

Poza tym świnka to zwierzątko bardzo towarzyskie, ona sama siedzi w tej piwnicy?

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 06 sie 2014, 11:15
autor: marzenia
Dziękuję za odpowiedź. Prosiaczka jeszcze do wczoraj była sama :( , dzisiaj przyjechała do nas długo oczekiwana świnka Panda(sytuacja dość częsta - koleżanka kupiła świnkę w wielopaku i jeden maluszek, po odchowaniu, trafił do Kiwi). Od teraz Kiwi nie jest już sama :yahoo: , od razy przyjęła nową do siebie, obwąchują się, tańczą, ale zęby nie idą w ruch. Tęsknota za towarzyszką życia robi swoje. Z tego też powodu wolałabym trzymać je na dużym wybiegu 140X90, niż upychać w klatce. Problemem jest okres zimowy. Pozdrawiam.

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 09 paź 2014, 16:25
autor: pigeon.queen
Zdecydowanie, weź swinki na zimę do domu ;). Moje w tym okresie są nie dość, że oddalone od okna, to jeszxze pod spód klatki stosuję izolację w postaci kocyka :).

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 0:31
autor: Pandorzaste
W związku z mrozami temperatura w naszym pokoju spada nocą tak do 18,5 stopnia. Jakieś pomysły jak dogrzać świnki bez prądu? Nie zdążyliśmy wymienić instalacji i nie uciągnie elektrycznego grzejnika.

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 5:15
autor: Lilith88
To zależy do jakich temperatur świnka jest przyzwyczajona. U mnie takie temperatury to normalka i moje świnki nawet je wolą, są wtedy żywsze, skaczą, bawią się a jak jest cieplej to tylko leżą podnietę. Mam piec na węgiel wiec temperatury się wahają, ja do piwnicy do pieca nie schodzę, tylko mąż więc jak jest w pracy jest chłodniej i nic z tym nie zrobię. Żadna ze świnek nigdy nie chorowała więc nie jest to taka zła temperatura. Jeśli jednak się martwisz, Twoje świeczki są w końcu młode, w tym jedna łysa to możesz nakryć klatkę do połowy kocem i oczywiście do klatki dać dużo polarowych norek, możesz też wyłożyć termofor do klatki, jak którejś będzie zimno to się o niego ogrzeje.

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 12:04
autor: Olivianna
Ja w poprzednim mieszkaniu, gdzie na prawdę było meeega zimno przykrywałam klatkę kocem i nigdy żadna się nie przeziebiła, dla mnie to super pomysł. Ale jak świnka będzie miała norkę z polaru to w niej powinno być cieplusio.

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 13:46
autor: Pandorzaste
Zdaje się że koc i norki dały radę :). Obie wyglądają na zadowolone, żadna nie kicha ani nie ma mokrego noska. Dostały jeszcze dzisiaj dodatkową pietruchę, jutro tak samo. Idziemy do przodu przez Zimę Złą :P.

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 21:55
autor: Iza
Lilith88 pisze:U mnie takie temperatury to normalka i moje świnki nawet je wolą, są wtedy żywsze, skaczą, bawią się a jak jest cieplej to tylko leżą podnietę. Mam piec na węgiel wiec temperatury się wahają, ja do piwnicy do pieca nie schodzę, tylko mąż więc jak jest w pracy jest chłodniej i nic z tym nie zrobię. .
Kochana, trzeba było poprosić św. Mikołaja o farelkę, nie musiałabyś nigdzie schodzić :P

Re: temperatura w świnkowym lokum

: 03 sty 2016, 22:00
autor: Lilith88
hahaha to jest myśl! :lol: Ale nam to nie przeszkadza, dajemy radę :) poza tym niedługo przeprowadzka i problem sam się rozwiąże ;)