Przepiękne prosiaczki... Aż chce się je tulić i nie wypuszczać... Dziwne że nie ma długich kolejek. Pewnie przez święta ludzie woleli kupować ze sklepu świńskie niespodzianki zamiast adoptować zdrowego przedstawiciela gatunku.
Dzima- dziękuję pięknie za wizytę przedadopcyjną w sprawie Łuny
Łuna właśnie jedzie do swojego domku w Poznaniu- jej Rodzina przyjechała po nią osobiście
Przy okazji zabrała też Blumkę i Tarikę jadące do swojego domku- również w Poznaniu.