

Moderator: pastuszek
margonel pisze:Aniu, kiedy tydzień temu przeczytałam o zainteresowaniu adopcyjnym Laną i Lorą, szczerze mówiąc, nie wiedziałam czy cieszyć się czy smucić. Wolałam nic nie pisać. Przeważył smutek i obawa o ich stan zdrowia. I moje intuicyjne, stałe przekonanie gdzie jest dla nich ta prawdziwa miłość i najczulsze, najlepsze miejsce do życia... To świnki anielskie, cudeńka w moich oczach love:
Cieszę się, iż p. Julita chce dać dobry, troskliwy dom Milvie i Vindze. To takie piękne i rozczulające maleństwa. I pewnie tak bardzo czekają na swoich kochających ludzi. Na swoje głaski, przytulaski i kolanka i wszelkie rozpieszczania. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się powiedzie w tej sprawie. Szczerze życzę i pozdrawiam.