Strona 39 z 42

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 16 kwie 2016, 22:43
autor: joanna ch
Też miałam w pewnym momencie pełny terroryzm torebkowo-szelestowo-lodówkowy, nie dało się żyć. W końcu zastosowałam rządy twardej ręki i ignorowałam jęki konsekwentnie, i teraz drą się tylko 2 razy dziennie :102:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 2:16
autor: podrik
Cynthia pisze:Tymczasy są szkolone przez oddział specjalny do tresowania człowieków. Elitarna jednostka złożona z 8 doborowych członków specjalizujących się każdy w innej dziedzinie: dziki pisk przywoławczy (Ginger), granie na prętach (Flair), osikiwanie (Flow), zwiedzanie powierzchni zakazanych(Miracle), żebracze oczka(Whisper), uniki w czasie łapanie (Raspberry), trzepanie i rzucanie poidłem (Destiny), rozbrajanie poidła (Dream). Umiejętności potwierdzone certyfikatami, światowej sławy specjaliści. :szczerbaty:
umarłam.. :rotfl: :rotfl: nie żyję... :rotfl: :rotfl:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 8:04
autor: Anula
:?
Cynthia pisze:Tymczasy są szkolone przez oddział specjalny do tresowania człowieków. Elitarna jednostka złożona z 8 doborowych członków specjalizujących się każdy w innej dziedzinie: dziki pisk przywoławczy (Ginger), granie na prętach (Flair), osikiwanie (Flow), zwiedzanie powierzchni zakazanych(Miracle), żebracze oczka(Whisper), uniki w czasie łapanie (Raspberry), trzepanie i rzucanie poidłem (Destiny), rozbrajanie poidła (Dream). Umiejętności potwierdzone certyfikatami, światowej sławy specjaliści. :szczerbaty:
Monia padłam :laugh: Ja nie wiem skąd Ty masz te pomysły ale zdecydowanie rób to częściej. Przy okazji widzę, że chyba wracasz do formy :ok:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 10:26
autor: sosnowa
Ja też nie żyję. :rotfl: :rotfl: :rotfl:
U mnie jest filia tego oddziału zajmująca się szczególnie trasowaniem Dużego. A on to w prostocie ducha bierze za wyraz uwielbienia, raz nawet powiedział, że to chorały na jego cześć. Duża już wytresowana, sama przynosi nie wołana. W swej pokorze chorałów nie oczekuje. :szczerbaty: jak je cykorię to ma takie okropne wyrzuty sumienia, że leci z liściem na łebka by się poczuć lepiej.

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 11:11
autor: Asita
Ależ Wy uległe jesteście... :laugh: Widzę, że tu już kilka osób nie żyje, Cynthia nie dość, że tresuje małych terrorystów, to jeszcze Dużych wykańcza...... :laugh: Ja to przyjmuję, że świnioły się nie drą o jedzenie, tylko do siebie nawzajem :roll: :lol: No dobra, trochę suchego krwawnika i liści topinamburu im rzucę, jak się drą...No dobra, jak widzę, że już tylko 2 paczki liści topinamburu zostało, to kupuję następne 5...no dobra dobra...ale one wcale mnie nie wytresowały, o nie! Tylko co ja zrobię, jak już krwawnik w naprawdę wszystkich sklepach się skończy...chyba z zagranicy będę sprowadzać :?

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 11:41
autor: Anula
Asita masz rację, wcale ale to wcale nie dałaś się wytresować :lol:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 11:55
autor: katiusha
:lol: :lol: No to się wydało, że Cynthia jest komendantem obozu szkoleniowego terrorystów Obrazek

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 11:56
autor: Cynthia
Anula pisze::?
Cynthia pisze:Tymczasy są szkolone przez oddział specjalny do tresowania człowieków. Elitarna jednostka złożona z 8 doborowych członków specjalizujących się każdy w innej dziedzinie: dziki pisk przywoławczy (Ginger), granie na prętach (Flair), osikiwanie (Flow), zwiedzanie powierzchni zakazanych(Miracle), żebracze oczka(Whisper), uniki w czasie łapanie (Raspberry), trzepanie i rzucanie poidłem (Destiny), rozbrajanie poidła (Dream). Umiejętności potwierdzone certyfikatami, światowej sławy specjaliści. :szczerbaty:
Monia padłam :laugh: Ja nie wiem skąd Ty masz te pomysły ale zdecydowanie rób to częściej. Przy okazji widzę, że chyba wracasz do formy :ok:
U mnie dowcip i kreatywność wzrastają proporcjonalnie do poziomu zmęczenia :szczerbaty:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 12:12
autor: kakazuma
@sosnowa TY JESZ CYKORIĘ??? Jak to...? Tak można??? :102:
A propos cykorii, pani w warzywniaku zagadała do mnie kiedyś: jak to smakuje, bo pani tak często kupuje, a ja tyle razy miałam spytać... Ja jej na to: jak dla mnie to nijak, gorzkie takie, ale moje świnki ją uwielbiają. Zrobiła oczy, że takie rarytasy zwierzakom serwuję... :szczerbaty:

Re: Szczęśliwy dom, gdzie świnki są:)

: 17 kwie 2016, 13:56
autor: dortezka
Asita, no jak nic w ogóle nie jesteś wytresowana.. :laugh:

kakazumo to Ty w ogóle wiesz jak smakuje cykoria??? ja nigdy przenigdy jej nie jadłam.. jak rzymskiej czy selera liściastego.. przecież to jedzenie moich świnek.. bym jedząc widziała oczyma wyobraźni te ich oczęta :szczerbaty: ja mam nawet wyrzuty sumienia jak sobie odkrawam mały kawałek papryczki do kanapki :redface:

no ten.. jak masz takie rozpuszczone świnie to ja się muszę zastanowić czy w sierpniu będę w domu... bo mi te Twoje bestie nauczą jeszcze takiego zachowania moje Pipki i co? :nie_powiem:
żartuję.. ja tam twarda jestem i moje są grzeczne.. wiedzą, że nic nie wyżebrają więc nie tracą cennej energii.. co nie znaczy, że nie mają nade mną władzy bo mam podobnie jak Asita "ok, zamówię tylko karmę.. TYLKO karmę.. 200zł?? no kurcze.. ale wszystko jest potrzebne, niczego nie można usunąć z koszyka.." :szczerbaty: