Strona 343 z 445

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 07 wrz 2016, 13:59
autor: Bajlandia
Och... Mój Boże :( Tak mi przykro Dorotezko :sadness:

Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi Pigi[*]

: 10 wrz 2016, 14:34
autor: Chocolate Monster
Co tam u Was?

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 10 wrz 2016, 21:15
autor: Siula
Dortezka, bo my tęsknimy za Tobą, za dziewczynami... Za Pigulcią też zawsze będziemy tęsknić... :(

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 13 wrz 2016, 13:26
autor: Tu-Tu
Przykro mi... :(

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 13 wrz 2016, 14:42
autor: dortezka
wiecie, że tak naprawdę to chyba nie do końca do mnie doszło.. Ona.. była mega wyjątkowa.. Teraz się zastanawiam, czy tak naprawdę od dawna nie cierpiała? przecież non stop w tej swojej norze siedziała, wychodziła tylko na jedzenie. Ale przy głaskaniu i braniu na ręce purkała z zadowolenia, przytulała się, zasypiała pod polarkiem..

do wcześniejszych pytań.. Byłam z dziewczynami na sprawdzeniu jak się mają cysty. Obie mają w podobnej wielkości a P sam nie wie czy ciąć, czy nie.. w ciągu wizyty 3 razy zmieniał zdanie.. ale to była ogólnie trudna wizyta, bo zaraz po śmierci Pigi.. Powiedziałam mu tylko na wstępie, że jak trzeba ciąć, to tniemy.. ale nie mam siły tracić kolejnej świnki.. od razu spuścił głowę, bo wiedział o czym mówię.. i dopiero wtedy z nim porozmawiałam co i jak się stało.. i jakie były szanse. W czwartek nikt nie chciał ze mną rozmawiać do takiego stopnia, że ciałko Pigi wydano mi na recepcji.. przy wszystkich.. owiniętą w jedną ze swoich ukochanych norek. Byłam w takim szoku, że zrobiłam w tył zwrot i wyszłam.. moje maleństwo.. takie tycie.. a takie zimne.. tak tęsknię za nią.. nawet nie mam sił płakać.. sypie mi się życie ostatnio a ja już nie mam dla kogo wstawać co rano..

Co do łysienia Rifki.. nie wiem, czy faktycznie nie było spowodowane jednak wygryzaniem.. raz na jakiś czas dochodzi do ostrzejszych spięć pomiędzy siostrami.. dosłownie parę razy do roku, ale porządnie.. no i ostatnio właśnie nawet matrixa zrobiły, skończyło się na lekko rozciętej wardze i zarysowanym nosku Fifi.. chwilę później odkryłam u obu łyse placki.. P wtedy już mówił, że łysienie jest podejrzane a pod mikroskopem wygląda jak odgryzione..

Jakby było mało to odkryłam dziwną plamkę na oczku Balbisi.. na samym środku taka mała, jakby się jakieś światło odbijało w oczku. Okazało się, że to plamka na siatkówce. Niestety nic się nie da zrobić i z czasem oczko zajdzie mgłą i Balbiś nie będzie nic widziała.. :(

to tyle co u nas..

Teraz Balbiś jest męczona całusianiem za uszkiem i nie ma biedna wyboru..

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 13 wrz 2016, 15:17
autor: Chocolate Monster
Po śmierci świnki trudno się pozbierać :cry:
Teraz proszę o mnóstwo zdjęć dziewczynek :photo: :love:

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 13 wrz 2016, 15:58
autor: Dropsio
Nie cierpiała, miała najlepszą Dużą o jakiej mogła zamarzyć i była najszczęśliwszą świnką na świecie. Ostatnie dni, tygodnie walczyła dzielnie żeby tylko być z Tobą jak najdłużej. Cały czas ogromnie mi przykro :cry: Trzymaj się dla reszty stadka, one też Cię teraz potrzebują :pocieszacz:
Trzymam kciuki za dziewczyny, oby dały radę z paskudnymi cystami :fingerscrossed:
O Balbi się nie martw, poradzi sobie. Drops niby też na jedno oko nie widzi (też zmętnienie siatkówki) a daje radę, nie widać żeby mu przeszkadzało, w ogóle zachowuje się jakby widział normalnie. Jak to Bieniek stwierdziła - niby na jedno oko ślepy, ale w ręce po obu stronach trafia zębami równie często ;)

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 13 wrz 2016, 22:10
autor: dortezka
postaram się powstawiać jakieś fotki, ale w przyszłym tygodniu. Teraz wyjeżdżam.. wreszcie urlop :)

dzięki dziewczyny.. za sms, wiadomości na fb, tu, w wątku.. naprawdę to mega wsparcie bo tylko świnkomaniak rozumie co czuje drugi świnkomaniak :buzki: :buzki:

Dropsio, ja się nie martwię w sumie o wzrok.. tylko o fakt, że ją to w ogóle spotkało. Ona chyba ogólnie zza tych kudłów nic nie widzi, ale w świnkę zębiszczami też idealnie trafia ;)

z Pigi tak miało być. Trafiła do nas 4 lata temu w dzień gdy moja mama trafiła do szpitala.. odeszła dokładnie w dniu w którym po 4 latach moja mama znów trafiła do szpitala..
i kolejny dziwny przypadek.. dostałam od sąsiadki fiołka zaraz w sumie po tym jak się wprowadziłam.. czyli ok 3 lata temu.. dbałam, chuchałam.. same liście.. w weekend po odejściu Pigi podlewam dziada a tam.. zalążki kwiatuszków.. i teraz mam pięknego różowego fiołka.. To na pewno Pigi nadal jest ze mną :)

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 14 wrz 2016, 1:57
autor: Fionka2014
Przykro mi z powodu Pigi :(
Nie takich wieści się spodziewałam odwiedzając was po takim czasie :(

Re: Pigi, Fretka, Balbinka, Fifi&Rifi

: 14 wrz 2016, 12:13
autor: pastuszek
:pocieszacz:

Zdziwiona jestem tym wydaniem ciałka na recepcji, nie tak to powinno wyglądać :sadness:
Niezmiennie trzymamy z chłopakami kciuki za zdrowie pozostałych panien i Twojej mamy też :fingerscrossed:


Aaa bym zapomniała...Udanego urlopu :)