Strona 34 z 42

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 13 gru 2017, 14:15
autor: Natalinka
Knedel broni swoich podopiecznych przed nieznanym zagrożeniem ze strony Funi
https://youtu.be/Dqrb8gqfPro

Tak, Ronku, też się rozczuliłam :love:

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 13 gru 2017, 14:55
autor: porcella
No to sobie naszczękali... :-)

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 15 gru 2017, 12:04
autor: Natalinka
Matko i córko! Wymieniałam wczoraj podkład na dnie, tak na szybko, więc władowałam dwie kluski na jedną antresolę, a Knedla na drugą. 5 minut i zrobione, nowa woda, czyste miseczki, sianko świeże wszędzie, leki Knedlu łatwo podać... Dziś rano szukam Knedla, a on dalej na antresoli! Zapomniałam zdjąć, a on się nie odważył zeskoczyć... :redface: Na szczęście miał siano w kulce i miskę z żarciem, ale patrzył z potwornym wyrzutem. :? Wybaczy mi kiedyś? :roll:

Obrazek

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 15 gru 2017, 12:51
autor: Ronek
Ciężka sprawa. Z jego punktu widzenia mogło to wyglądać na celową robotę... Bądź dobrej myśli, próbuj, zabiegaj. Znasz swoje miejsce i procedury.

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 15 gru 2017, 16:21
autor: porcella
Ronek pisze:Ciężka sprawa. Z jego punktu widzenia mogło to wyglądać na celową robotę... Bądź dobrej myśli, próbuj, zabiegaj. Znasz swoje miejsce i procedury.
:laugh:

Ale to znaczy, że on mądrą świnią jest i wie, że by się taka sztuka mogła dla niego skończyć fatalnie.

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 18 gru 2017, 13:06
autor: Natalinka
Nic nie mówcie, Knedel to w ogóle patrzy na mnie podejrzliwie zawsze, bo ja raz cmokam w tyłek, a raz kłuję i wciskam paskudztwa do paszczy. Ale na nasze wspólne szczęście okazało się w piątek, że oczy wyleczone już pięknie, że drożdżyca też już ogarnięta, że steryd można już odstawić i zostaje jedynie vetmedin i euthyrox. Taki zdrowy! :lol:

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 18 gru 2017, 13:50
autor: sosnowa
Ale historia! :laugh:
Biedne Knedlisko. A jakie ładne ma usteczka :buzki:

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 18 gru 2017, 18:35
autor: Beatrice
To samo miałam powiedzieć!Ah,te usta...
Moje dziewczyny życzą "Panu Knedlu" wesołych,zdrowych i obfitych świąt!!! :love:

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 18 gru 2017, 22:11
autor: porcella
Dobrze widzieć takie wieści! :shakehands: Strasznie lubię tego świnia łaciatego z wyliniałym doopskiem wielkim. I na starość utracił ten wyraz oczu oczekującego na katastrofę :like: Natalinko - gratulacje!

Re: Knedel - król kier [Warszawa]

: 04 sty 2018, 16:45
autor: Natalinka
Knedel chciał mnie zjeść :o Nie specjalnie, jak sądzę, tylko niechcący, odgryzając się Tosi, trafił na moją rękę. W ogóle ten trójkąt Knedel-Tosia-Funia dość burzliwy jest i trochę się martwię, czy im dobrze robi bycie razem, bo kłócą się w tej chwili każdy z każdym. Ale na razie nikt nikogo nie rozkrwawił (moja ręka też cała, tylko ciut pobolewała wieczorem), więc może przeczekam. Na ostatnim wybiegu nasz uroczy król wyglądał głównie tak:

Obrazek

Obrazek

Chyba że siano rzuciłam, to dla odmiany tak:
Obrazek

I w ogóle święta i sylwester przemknęły za szybko. Jakoś nawet nie zdążyłam zacząć odpoczywać. Ale za to świnie też miały swoje choinki, dla każdego stada po jednej:
Obrazek