Rośnie chociaż ostatnio mam wrażenie, że właśnie jakoś wolno, przez ostatnie 2 tyg. przytył jakieś 50 gram, wcześniej przybierał więcej
Gery w sypialni ma się całkiem dobrze, jakiś spokojniejszy chyba się zrobił, wychodzi spod hamaka, rozkłada się do miziania prawie brzuszkiem do góry

nigdy wcześniej nawet łapki nie wystawiał, zawsze wszystkie łapki musiały być schowane pod Gerym co by mu nikt łapki nie ukradł a teraz jak go tylko dotknę kładzie się na prawy boczek i wystawia lewą tylną łapkę i pokazuje brzuszek i co więcej nie trzaska zębiskami po palcu jak się go w boczek dotknie a do tej pory tak robił. Jestem w szoku ale jakże pozytywnym
Czarny z Wiewiórkiem dogadują się dalej i to chyba coraz lepiej, nawet siedzą razem pod polarowym podwieszanym domkiem i kłótni nie ma żadnych. Wiewiórek dalej turkocze ale już nie gwałci a Czarny się zorientował, że on tak tylko kozaczy na pokaz i totalnie go olewa. Potrafią się po pyszczkach powąchać i nie ma zębów więc myślę, że jest naprawdę dobrze
U Tasmana i Foxiątka ciągła nieprzerwana i nie zmącona niczym idylla
