Eh... Pół godziny rozpisywałam się o moich pięknościach i komputer ponownie postanowił sprawić mi niespodziankę

No nic opowiem od nowa.
Niestety ostatnio cierpię na totalny brak czasu... Studia i sesja absolutnie mnie dobiły ale powoli wracam do siebie. Psujący się komputer też nie ułatwia mi zadania.
Co tam u moich puchatków! Bardzo dobrze poza jedną małą niedogodnością - Peper i Diego nadal nie mogą pozbyć się resztek grzybka - kiedy już wszystko poznika za jakiś czas znajduję nowe strupki

Mimo że mają dużo energii na pewno jest to dla nich duża niedogodność.
To teraz po kolei - Peper przez przeciągającą się grzybicę pokazał prawdziwą twarz (prawdziwy pyszczek?) - mianowicie okazał się strasznym cykorem

Na widok palca z maścią podnosi głośny świnkowy płacz po czym ucieka wszędzie gdzie się da (momentami trzeba na niego uważać bo potrafi z pełną śmiałością dać susa z kanapy). Co ciekawe Diego i Vito wszystkie zabiegi znoszą doskonale i grzecznie - Peper chyba ma już dosyć. Od maluszka był bardzo "niedotykalski" ale teraz wszystko nabrało na sile i muszę ponownie powoli przyzwyczajać go do tego przyjemnego dotykania.
Vituś ma się doskonale! Jest zdrowy, wyrośnięty i zachwyca gęstą grzywą. Od jakiegoś czasu podejrzewam że zajął miejsce szefa stada - Peper zrobił się w stosunku do niego bardziej uległy ale ich kontakty się poprawiły, więcej przebywa też sam co kiedyś było typowe dla Pepera. No generalnie cud nie świnka, jak tylko będę mogła pokażę wam zdjęcie - wszyscy się rudzielcem zachwycają! No i co ważne problem gryzienia (mnie i Przemka) odszedł w niepamięć.
Diego to już w ogóle się zmienił. Jest bardzo odważny - pcha się do michy bez skrępowania i głośno woła o swoje. Jest w całym naszym stadku jedyna świnką która faktycznie lubi spacery po mieszkaniu - mógłby w ogóle nie wracać do klatki, uwielbia chodzić za mną i spać mi na nogach kiedy siedzę na kanapie

Zrobił się jak mały piesek. Trochę mi go szkoda przez grzybka bo stracił nieco sieści na grzbiecie ale nadal zachował swój urok i mięciutki welonik
Nie mam niestety obecnie nowych zdjęć - filmiki okazały się być niewypałem (albo nie mają dźwięku albo prawie nic nie widać) ale nie poddajemy się i będziemy walczyć ze złośliwością rzeczy martwych bo naprawdę wiele się u chłopaków zmieniło.
Puki co wstawię zdjęcie zrobione już jakiś czas temu ale chyba jedno z moich ulubionych.
http://fotoo.pl/show.php?img=727392_a-winiaki.jpg.html