Strona 20 z 20

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 21 lut 2018, 13:58
autor: smash_lady
urszula1108 pisze:Jaka super sterta świń :love:
A z tą kością, co się nie mieści, to coś będą robić?

Na razie nie. Dziecko nadal rośnie więc chcą poczekać, bo kość powinna sama się wpasować w stopę. A nie wpasowała się póki co bo córka ma nogi płasko-koślawe. Zaczęła nosić buty ortopedyczne, do tego jest rehabilitowana. Przez to lewa strona ciała jest "zapadnięta". W sensie takim, że lewa noga jest o 2 cm krótsza od prawej przez co pociągnęła za sobą całą lewą stronę. Żeby córkę "naprostować" potrzeba minimum 6 lat rehabilitacji.

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 21 lut 2018, 14:11
autor: urszula1108
To czeka Was dużo roboty, super, że nie jest to nowotwór :)

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 21 lut 2018, 14:48
autor: smash_lady
Ogólnie i tak mamy dużo pracy więc się nie zrażam ;)

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 07 lip 2018, 19:33
autor: smash_lady
Nie było nas jakiś czas. Niestety latanie z dzieckiem od lekarza do lekarza, i ciągle wyskakujące coś sprawiło, że zniknęło się nam na jakiś czas. Już się bałam, że nie znajdę tu swojego wątku, ale ufff nadal jest. Niestety posta zacznę z bardzo smutną wiadomością. Otóż 2 lipca odeszła za Tęczowy Most moja kochana Libra :( Znalazłam ją rano martwą w kojcu. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie nie mogłam wykonać sekcji, ale podejrzewam iż mógł to być skręt żołądka. Wieczorem na kolację dostały pomidory. Tak więc moje kochane stado uszczupliło się o jedną, naprawdę wspaniałą świnkę. Libra mimo całego swojego strachu była cudnym szkrabem. Który powoli, pięknie zaczął się przełamywać. Miałam nadzieję, że będzie ze mną dłużej. Niestety los lubi płatać bardzo nieprzyjemne figle. Reszta dziewczyn w najbliższym czasie będzie miała robione kontrolne badania.

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 07 lip 2018, 19:57
autor: zwierzur
Rzeczywiście, przykre... I smutne to powitanie po długiej przerwie... :pocieszacz:

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 24 paź 2018, 10:02
autor: smash_lady
Papaya po kontrolnym echu. Wszystko bez zmian z serduchem, leczenie pozostaje takie jakie było. Dziewczyny mają się dobrze, rozrabiają, bobczą ile wlezie i doprowadzają matkę do szału. Bo jak wiadomo sezon traw dobiegł końca, nie ma już wylegiwania się na polku na zielonej łączce więc trzeba głośno domagać się swoich praw i drzeć ryja o 6 rano, że umiera się z głodu. Bo to z paśnika do połowy pełnego nie da się jeść. Kiedyś je przerobię na mielone :twisted: W sierpniu do naszego zwierzyńca dołączyło dwóch fretkowych panów. Fretki łaziły za mężem, a ja jako dobra żona nie mogłam znieść tej miny zbitego psa. Świnki mieszkają w pokoju u dzieci, więc z fretkami się nie widują (i widywać nie będą). Ogólnie to cyrk na kółkach. Jeszcze w ostatnim czasie miałam maraton po lekarzach z moją latoroślą, i nie miałam nawet czasu tutaj zajrzeć. Uchhh. :shock:

Obrazek

Zaraz będzie "pokarz fretki" więc od razu pokazuję :D

Stefan
Obrazek

Mikrus
Obrazek

Chłopaki adoptowani ze Stowarzyszenia Przyjaciół Fretek :) Polecam <3

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 24 paź 2018, 10:10
autor: jolka
o mamusiu z córeczką , jakie pieknoty :love:
a u mnie świnie juz odpusciły.. wiedza że trawy nie ma. Muszę gadom cos zasiać. Tylko gdzie to trzymac, pojęcia nie mam :lol:

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 24 paź 2018, 11:04
autor: sosnowa
Nadrobiłam właśnie wątek, jakim cudem mogłam tyle czasu tu nie być?
No i jestem pod wrażeniem i w ogóle.
Szkoda Libry...... :candle:
Fretki jak malowanie!
Ale wiadomo, że nie ma to jak świnie!

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 24 paź 2018, 15:55
autor: smash_lady
Jolu zasiać to ja i moim zasieję. Tylko nie wiem gdzie postawię, żeby mi fretki w to nie wlazły. Bo już mi mendy kwiatki przesadzały :twisted: mówiłam, że zrobię z nich rękawiczki. Ale niestety groźby mają w zadzie. Mikrus nawet skarpety kradnie. Serio. Widzi skarpetę i pierdolec mu się włącza :lol: Moje świnie rozbestwiłam przez wakacje, to teraz mam szkołę życia. A tak w ogóle wiecie gdzie można gdzieś taniej dostać CC complete? Zooplus już całkiem oszalał z cenami za karmę. Kiedyś miał naprawdę fajne promocje a teraz dupa blada. I cierpię bardzo z tego powodu.

Re: Folwark zwierzęcy czyli o tym jak zostałam mamą świnką.

: 24 paź 2018, 16:05
autor: urszula1108