Rujka - biały nalot

Moderator: Dzima

Regulamin forum
"Proszę, znaj mnie i moje zwyczaje. Jak każda inna żywa istota, mogę zachorować. Jednak w odróżnieniu od drapieżników, ja ukrywam swoją chorobę i słabość, aby przeżyć. Twoim obowiązkiem jest pilnować mojej wagi i wiedzieć, czy nie zmarzłam albo się nie przegrzałam. Znaj moje ciało i dotyk mojej sierści. Znaj błysk moich oczu i wrażliwość moich uszu. Zauważ, kiedy podupadam na zdrowiu. Dla mojego dobra, znaj mnie."

1. Przed utworzeniem nowego tematu sprawdź przy pomocy wyszukiwarki czy temat był już poruszany na forum - jeśli temat już istnieje postaraj się kontynuować wątek
2. Określ rzeczowo tytuł nowego wątku - tematy w stylu: "Pomocy !!!", "Mam problem ..." utrudniają innym użytkownikom korzystanie z forum
3. Do bezpośredniego kontaktu z innymi użytkownikami używaj skrzynki prywatnych wiadomości, ewentualnie shotbox'a.
ODPOWIEDZ
Andzia1997
Posty: 1
Rejestracja: 06 lut 2023, 20:26
Miejscowość: Jarosław
Kontakt:

Rujka - biały nalot

Post autor: Andzia1997 »

Witam wszystkich, w sobotę pierwsza świnka miała rujke, którą przeszła bezproblemowo. Następnego dnia rujke dostała świnka druga, która to ma tendencję do brykanka i skakania po drugiej śwince. Zauważyłam wtedy śluzowaty nalot wokół narządów płciowych, dodatkowo narządy te były bardziej nabrzmiałe niż zwykle i wyczułam z tego miejsca nieprzyjemny zapach (powiedzmy że brzydki zapach moczu) a na rogu dziurki miałam wrażenie że widzę krew (później stwierdziłam, że to może być mocz po buraku ćwikłowym). Przemyłam wodą dziurkę. Po dniu nalotu już nie ma, ale zapach nadal jest wyczuwalny. W tym samym czasie u pierwszej świnki pojawił się biały nalot wokół dziurki. Czy wszystkie opisane sytuacje mogą wynikać z rujki czy to objawy choroby? Bardzo proszę o pomoc.
Awatar użytkownika
zwierzur
Posty: 3807
Rejestracja: 24 sie 2016, 21:59
Miejscowość: Warszawa
Kontakt:

Re: Rujka - biały nalot

Post autor: zwierzur »

Idź do weterynarza - specjalisty od gryzoni. U nas tak wyglądał początek problemów z nerkami. Trzymam kciuki.
Dobre chwile są jak wisienki na torcie...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Choroby i Problemy”